Disneyland, Francja

Gdyby wymienić trzy atrakcje, z którymi kojarzy mi się Paryż, jedną z nich byłby z pewnością Disneyland. Co prawda położony nie w Paryżu, a 40 km dalej – w Marne La Vallee. Ze stolicy Francji najprościej dostać się pociągiem. Już na stacji można poczuć przedsmak tego co nas czeka, za sprawą Myszki Mickey wyświetlanej przy nazwie stacji:

Wycieczka do Disneylandu, Paryz - jak dojechac

Za to w pociągu można odnieść wrażenie, że dojechaliśmy już na miejsce – tłumy turystów w odzieży z disneyowskimi motywami, opaskami typu uszy myszki Minnie i innymi ozdobami przedstawiającymi bohaterów z bajek naszego dzieciństwa. Wcześniejszy zakup ozdób jest dość ciekawą opcją – zrozumiałam to gdy przekroczyłam bramy (a właściwie to bramki) Disneylandu i zobaczyłam ceny w tamtejszych sklepach.

Kiedy jest najlepszy czas na wizytę w Disneylandzie? Ja pojechałam w maju i nie żałuję. Słyszałam wiele opinii o ogromnych kolejkach do wszystkich atrakcji w sezonie wakacyjnym (czas oczekiwania „60 minut” lub dłużej a jest ich kilkadziesiąt). Ja szczęśliwie czekałam maksymalnie 15-20 minut (oprócz spotkania z Myszką Mickey, gdzie czas oczekiwania wynosił cały czas min. 40 minut), więc maj jest jedną z lepszych opcji na odwiedziny tego magicznego miejsca. Jest już w miarę ciepło i nie będziemy tracić czasu stojąc w kolejkach. Disneyland wpuszczał pierwszych gości o 10, a zamykał swoje wrota przed północą. Warto spędzić tam cały dzień, bo tak naprawdę dopiero na sam koniec czeka na nas największa atrakcja, która jest zwieńczeniem naszego pobytu w Disneylandzie. Ceny biletów są różne – zależy czy chcemy zwiedzać dwa parki, czy tylko jeden. Ja zakupiłam bilet do głównego parku rozrywki i odpuściłam część zwaną „Walt Disney Studio” – miałam tylko jeden dzień, więc wolałam poświęcić go w całości na główny park. Mimo to trzeba liczyć wydatek rzędu 80 euro na osobę.

Droga ze stacji kolejowej do Disneylandu zajmuje ok. 10 minut. Taki widok wita nas, gdy dotrzemy już na miejsce. Ta część parku jest ogólnodostępna, więc nawet nie mając biletu, można nacieszyć oko i poczuć bajkowy, magiczny klimat. W budynku znajdują się bramki, które mogą przekroczyć wyłącznie szczęśliwcy posiadający bilet.

Disneyland, park rozrywki

Disneyland, Paryz, Francja

Disneyland w Paryzu, Francja
Bajka to za mało powiedziane 🙂

Po przekroczeniu bramek trafiamy do małego, magicznego miasta pełnego kolorowych budynków, w których mieszczą się restauracje i butiki. Na miejscu możemy kupić praktycznie wszystko – zabawki, odzież, bieliznę oraz akcesoria domowego użytku z disneyowskimi emblematami. Ceny są jednak wysokie – jeśli chcemy dostosować się do panującego klimatu, warto zaopatrzyć się w stroje i akcesoria zanim dotrzemy na miejsce. Ja nie czułam potrzeby „przebierania się” za Minnie Mouse, więc nie wydałam połowy majątku w sklepach. Jedyne czego mi brakowało to spodni/rajstop, których jak na złość nie było w żadnym ze sklepów. Zmarzłam, ale mimo wszystko rozpierała mnie dziecięca radość 🙂

Disneyland w Paryzu
Pierwsze widoki po przekroczeniu bramki

Disneyland, Paryz, Fantasyland

Zza sklepów i restauracji wyłania się widok na najbardziej rozpoznawalny symbol Disneylandu. Ten piękny różowo-niebieski zamek robi ogromne wrażenie – można poczuć się jak w bajce. Zamek jest otwarty dla gości, tak więc można go obejrzeć również od środka. Nie zrobiłam tego od razu – pod koniec dnia, gdy już niektóre atrakcje przerobiłam po kilka razy i z niecierpliwością czekałam na wieczorny pokaz, postanowiłam zobaczyć co kryje w sobie ta niespotykana budowla. Zwiedzanie nie zajmie dużo czasu ale warto wspiąć się do góry i obejrzeć przepiękne witraże przedstawiające bohaterów z bajek Disneya. Można również wyjść na taras, skąd rozprzestrzenia się widok na cały park.

Zamek Disneyland, Paryz.jpg

Zamek w Disneylandzie w Paryzu

Disneyland podzielony jest na 4 regiony – Frontierland, Adventureland, Fantasyland i Discoveryland  Warto wziąć mapę dostępną przy bramkach – dzięki temu poznamy rozmieszczenie poszczególnych atrakcji. Spis dostępny jest również on-line TUTAJ.

Ja zaczęłam swoją przygodę od „It’s a Small World„, ostrzegam jednak, że do końca wieczoru będzie wam dźwięczeć w uszach melodia, która towarzyszy nam podczas zwiedzania. „It’s a Small World” doskonale nadaje się dla młodszych i starszych – wsiadasz do wagonika na wodzie, który zabierze cię w podróż dookoła świata. To przepiękna przygoda, która pokazuje różnorodność świata i ludzi.

Disneyland Paryz atrakcje "It's a small world"

Tuż obok znajdziemy fikuśne filiżanki – Mad Hatter’s Tea Cups – nawiązujące do Alicji z Krainy Czarów. W czasie jazdy możemy sterować kierunkiem obrotu, tak więc można urozmaicić sobie zabawę wykonując różne manewry. Atrakcja jest bardzo spokojna i nadaje się niezależnie od wieku. Wsiadasz w filiżankę i poddajesz się pełnemu relaksowi.

Disneyland, Alicja z Krainy Czarow.jpg

Po spokojnych atrakcjach przeniosłam się do rejonu Discoveryland. Mój wybór padł na Star Wars (Star Tours). Jak dla mnie była to jedna z ciekawszych atrakcji – kino 5D, gdzie zasiadamy w pojeździe kosmicznym i wyruszamy w daleką, niebezpieczną podróż. Na pokładzie statku wita nas stewardessa, która pilnuje, aby wszystkie zbędne rzeczy (torebki, siatki z zakupami) znalazły się pod siedzeniami. W czasie seansu nie było możliwości wykonania zdjęć, tak więc niech ta atrakcja będzie dla was kompletnym zaskoczeniem 🙂

Kolejną atrakcją Disneylandu jest roller coaster Hyperspace Mountain, który również nawiązuje do Star Wars. To, co go odróżnia od innych kolejek górskich, to fakt, że całość odbywa się w kompletnych ciemnościach. W czasie podróży widzisz tylko migające światła. Z początku chciałam ominąć tę atrakcję – strach brał górę. Jak już się przekonałam, jeszcze kilkukrotnie wybrałam się na przejażdżkę. Co więcej, za każdym razem widziałam coraz to więcej szczegółów i podobało mi się coraz bardziej. UWAGA, UWAGA – Ważna informacja do płci pięknej – nie ma możliwości przechowania torebki. Zawsze jednak można zamknąć ją pod kurtką lub schować w nogach.

Hyperspace Mountain star wars francja

Hyperspace Mountain star wars disneyland.jpg

Są tu jacyś wielbiciele Toy Story? Kilkadziesiąt metrów od Hyperspace Mountain znajduje się Buzz Lightyear Laser Blast. Wsiadasz w kolejkę i strzelasz pistoletem do wroga – trzeba mieć oczy z tyłu głowy! Zbierasz przy tym punkty, które pojawiają się na wyświetlaczu zamontowanym w pojeździe. To doskonała okazja do rywalizacji – niech wygra lepszy!

Toy Story Disneyland, ParyzToy Story Disneyland, Francja

Kilka atrakcji z kategorii „must-see” zaliczonych, czas więc coś zjeść. Na terenie Disneylandu mamy mnóstwo opcji – burgery, bardziej ekskluzywne restauracje czy zwykłe bary. Trzeba jednak mieć na uwadze, że są to opcje drogie, jak zresztą wszystko na terenie parku. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby opuścić Disneyland (można wchodzić/wchodzić, wystarczy mieć ze sobą bilet) i udać się na małą rundkę dookoła parku, dokładniej bliżej dworca kolejowego. Znajdziemy tam mnóstwo barów i restauracji, a nawet i McDonald’s. Wybrałam opcję nr 3 i nie żałuję – rzadko kiedy nawet najdroższa restauracja może zaoferować tak oryginalny widok:

Wycieczka do Disneylandu, jedzenie

Po jedzeniu przyszedł czas na odkrycie kolejnej części parku – Frontierland – w której można poczuć się tam jak na Dzikim Zachodzie. Polecam dwie atrakcje, które znajdują się w tej części Disneylandu: dom strachów (Phantom Manor) i roller coaster Big Thunder Mountain. Zwiedzanie nawiedzonego domu zajmie troszkę więcej czasu – pokoje zwiedzamy zarówno na piechotę, jak i w kolejce elektrycznej. Nie jest jakoś bardzo przerażająco, ale dopracowane w najmniejszych szczegółach efekty wizualne robią niesamowite wrażenie. Kolejka górska Big Thunder Mountain jest godnym reprezentantem dzikiego zachodu. Góry, doły, skały, woda i szczeliny – czasami jest dość szybko, ale właśnie to jest ta największa frajda 🙂

Frontierland Paryz Disneyland

Dom strachow, Disneyland
Dom strachu – Phantom Manor
Frontierland, Thunder Mountain
Po lewej stronie widzimy kawałek roller coastera Big Thunder Mountain

W czasie, gdy krzyczałam wniebogłosy na roller coasterze, miała miejsce parada. Załapałam się na sam koniec, ale widać po tłumie, że pochód był obleganą atrakcją. Wszystkie wydarzenia odbywają się według rozpiski, którą znajdziemy w ulotce przy wejściu do parku. Dzięki temu można być na bieżąco z dodatkowymi, tymczasowymi atrakcjami. Z ulotki dowiemy się również o której godzinie i w jakim miejscu stoi kaczor Donald, myszka Minnie oraz inni bohaterowie z bajek, z którymi można zrobić sobie zdjęcie. Kolejki jednak są dość odstraszające.

Disneyland parada, Paryz
Parada przyciągnęła tłumy

W poszukiwaniu przygód, skierowałam się do Adventurelandu. Główną atrakcją tego miejsca jest roller coaster Indiana Jones. Szybkość była porażająca – w szczególności, że otrzymałam zaszczytne miejsce w pierwszym wagoniku na samym przedzie.  Najbardziej jednak przerażała mnie wizja jazdy do góry nogami. Na strachu się skończyło –  była to niezapomniana jazda pełna i krzyku, ale również i śmiechu. Kolejną najbardziej obleganą atrakcją są Piraci z Karaibów. Standardowo podróż odbywa się w wagoniku – dookoła ciemna, gwieździsta noc. To, co zobaczycie po drodze, będzie niezapomnianą przygodą. Efekty dźwiękowe i świetlne czynią tę atrakcję jedną z moich ulubionych w całym Disneylandzie.

adventureland disneyland paryz

Piraci z Karaibow
Plaża piratów

Po zaspokojeniu żądzy przygód, postanowiłam wrócić do Fantasyland. Jest to część najbardziej związana z moim dzieciństwem. Piraci z Karaibów czy Star Wars nie wzbudzają we mnie takiego sentymentu jak chociażby myszka Mickey albo Piotruś Pan. Jedną z atrakcji jest La Tanière du Dragon – smocza jama. Ciemno i zaskakująco. To jedna z „szybszych” atrakcji w parku.

La Taniere du Dragon - smocza jama Disneyland

W Fantasyland mieszka również Myszka Mickey. W przeciwieństwie do innych bohaterów z bajek Disneya, które pojawiają się na terenie parku w wyznaczonych godzinach, ma on swoją własną siedzibę. Ku mojemu zdziwieniu, właśnie ta atrakcja była najbardziej oblegana. Za każdym razem, gdy sprawdzałam orientacyjny czas oczekiwania, wynosił on min. 40 minut. Po kilku próbach, w końcu zdecydowałam się stanąć w kolejce i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z bohaterem mojego dzieciństwa. Na miejscu jest profesjonalny fotograf, który może zrobić zdjęcie swoim aparatem (odpłatnie) lub można poprosić go o zrobienie zdjęcia waszym aparatem (bezpłatnie). Opłacało się odstać swoje w kolejce – może nie zyskałam szacunku na dzielni, ale u moje małej siostrzenicy już tak 🙂

Myszka Mickey, Disneyland, Paryz

Warto wspomnieć o możliwości ominięcia kolejki za sprawą fastpass. Wystarczy pobrać specjalny bilet, który uprawnia do pierwszeństwa wejścia. Trzeba jednak pamiętać o tym, że można go pobrać tylko raz na kilka godzin, tak więc należy wybrać atrakcję, która jest stale oblegana i czas oczekiwania przekracza nasze możliwości. Ja zdecydowałam się użyć biletu fastpass na Piotrusia Pana (Peter Pan’s Flight), który jest jedną z najpopularniejszych atrakcji w Disneylandzie – w końcu nieczęsto mamy możliwość latania nad pięknie oświetlonym Londynem w nocnej scenerii. Odwiedziłam również Pinokia (Les Voyages de Pinocchio), jednak po tych wszystkich niesamowitych atrakcjach, nie zrobił na mnie większego wrażenia. Gdybym poszła tam na samym początku, byłabym z pewnością zachwycona.

Późnym wieczorem, gdy już wszystkie najważniejsze atrakcje zostały odhaczone, zaczęło się niecierpliwe oczekiwanie na wisienkę na torcie, jaką jest wieczorny pokaz dźwiękowo-wizualny przy asyście fajerwerków. To kilkunastominutowy show prezentowany na murach zamku, który jest zwieńczeniem naszej całodniowej przygody w tym bajkowym miejscu. Ominięcie pokazu byłoby niewybaczalnym błędem – jak dla mnie była to najbardziej magiczna część pobytu w parku Disneyland.

Disneyland, nocny pokaz fajerwerki

Disneyland oferuje rozrywkę nie tylko dla dzieci i młodzieży. To miejsce magiczne dla każdego z nas, niezależnie od tego czy jesteśmy fanami Disneya lub czy wychowywaliśmy się na jego bajkach. W Disneylandzie czułam się jak w zupełnie innym świecie – świecie radości i dziecięcych marzeń. Mimo wysokiej ceny biletów, uważam że warto poczuć tę magię na własnej skórze. To był bardzo intensywny dzień, który napełnił mnie pozytywną energią na resztę mojego pobytu w Paryżu.

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s